Ziemniaki to roślina-cudo: można z nich wyczarować praktycznie wszystko, a w dodatku są smaczne, sysące i niedrogie. Dziś proponuję placki ziemniaczane - wspaniałe zarówno solo, jak i w kompecie z innymi daniami, np. gulaszem. Taki obiad - gulasz plus placki ziemniaczane zamiast kaszy czy makaronu - stanowią miłą niespodziankę dla zaproszonych gości. A dzieci placki uwielbiają zawsze, zazwyczaj posypane cukrem ;D

Składniki: 8 dużych ziemniaków, 1 duża cebula, 3 jajka, duża łyżka kwaśnej, gęstej śmietany, 1-3 łyżki mąki, sól i pieprz do smaku.

Wykonanie: Ziemniaki i cebulę trzemy na tarce o drobnych oczkach lub wrzucamy do blendera (przesądem jest, że nie można w ten sposób przygotować masy na placki - konsystencja jest nieco inna, niż tartych, ale bardzo przyjemna, a nawet zmiksowane ziemniaki są wręcz bardziej pulchne, niż tarte). Do masy dodajemy pozostałe składniki. Mąki dodajemy w zależności od tego, czy ziemniaki są bardziej, czy mniej wodniste. Gotowa masa powinna być dość gęsta, ale jednak lejąca. Wszystkie czynności należy starać się robić szybko, ponieważ ziemniaki po pewnym czasie nieapetycznie czernieją.

Na dużą patelnię wlać olej - dość sporo - i na rozgrzany łyżką nakładać masę, w pewnej odległości od siebie. Smażyć, aż brzegi placków zrumienią się - wtedy należy przełożyć je na drugą stronę i dosmażyć na rumiano.

Wykładać na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.

P.s. Śmietana nie jest całkiem klasycznym składnikiem placów, ale nadaje im dużo lepszy smak i chrupkość, jest więc bardzo wskazana.